Dnia 5 września 2010 roku odbyły się kolejne zawody wędkarskie z cyklu Grand Prix zaliczanego do sezonu 2011. Miejscem spinningowych zmagań powinna byłą zostać rzeka Narew w miejscowości Doktorce. O godzinie 6.30 zaplanowano spotkanie organizacyjne i tuż po nim zgodnie z planem miała rozpocząć się pierwsza tura. Jednak natura pokrzyżowała plany rozegrania zawodów w tym miejscu, gdyż po ostatnich, intensywnych opadach rzeka Narew nie utrzymała się w korycie i wylała.
Zmagania przy takim stanie rzeczy nie miały zupełnie sensu, więc po głosowaniu w ostatniej chwili postanowiono zmienić miejsce zawodów. Fakt, iż w okolicach Złotorii Narew ma wysokie burty i jest nadzieja, że tam rzeka nie wylała przemówił chyba do wszystkich, dlatego też po ekspresowej mobilizacji wsiedliśmy do aut i wspólnie ruszyliśmy do Złotorii.
Ku uciesze wszystkich zawodników rzeka w tym miejscu nie wylała, chociaż poziom wody był i tak wysoki. Miejscem, gdzie rozpoczęto zmagania był jaz przy tej miejscowości. Zawodnicy rozlosowali sektory i o godzinie 8.00 wyruszyli brzegami Narwi.

Pogoda i stan wody zupełnie nie sprzyjały połowom, dlatego tez w pierwszej turze ilość ryb na kartach nie była zadowalająca. W górnym sektorze (w górę od jazu) kolega Bogdan Gorzelski pokazał klasę i wyholował z wody piękne 2 szczupaki, które miały 48 i 61 cm.

Szczęśliwymi łowcami wymiarowych szczupaków zostali także koledzy: Adam Ćwikowski oraz Marek Bogucki jednocześnie zbierając wpisy na kartach zawodniczych za dwie wymiarowe ryby. Z punktami za wymiarowe okonie wrócili na koniec pierwszej tury także koledzy: Łukasz Wawryniuk, Tomasz Ignatowicz i Wojciech Sokołowski.
Tradycyjnie przerwę między obiema turami wypełniło ognisko integracyjne, które jak zawsze pełne było opowieści wędkarskich, wymiany informacji między zawodnikami z innych sektorów oraz oczywiście pozytywnego klimatu.


Druga tura rozpoczęła się o godzinie 13.30 i trwała do 17.30 (do godziny 18.00 zdawanie kart zawodniczych). Niedzielne popołudnie sprawiło, że szczupaki zaczęły trochę intensywniej żerować. Nie przełożyło się to jednak na wyniki, gdyż w większości były to nie wymiarowe ryby i ostatecznie tylko 2 zawodników złapało punkty. Szczęśliwymi łowcami okazali się reprezentanci Siemiatycz i tak oto Łukasz Wawryniuk wrócił z wpisanym, wymiarowym szczupakiem zaś kolega Marek Bogucki z wymiarowym okoniem.

Po obu turach zawodnicy stanęli na wręczaniu nagród i dyplomów. Wyniki tego dnia wyglądały następująco:
1. Bogucki Marek
2. Wawryniuk Łukasz
3. Gorzelski Bogdan (łowca najdłuższej ryby zawodów - szczupaka 61cm)

Zawodnicy z Siemiatycz, którzy używali nowych przynęt spinningowych spisujących się jak widać wyśmienicie, zdominowali zawody i zajęli całe podium.


BENY

 

® Prawa autorskie zastrzeżone. Publikowanie i rozpowszechnianie zamieszczonych w tym serwisie zdjęć, grafik i opisów, bez wiedzy i zgody autora - wzbronione.
Copyright by Artfish