Sandacz Siemiatycz - zalew Siemiatycze 22.09.2013r.

Dnia 22 września odbyła się III już edycja coraz bardziej popularnego na Podlasiu „Spinningowego Grand Prix” okręgu Białystok. Ilość uczestników stoi na bardzo wysokim poziomie oscylując wokół 35-40 wędkarzy. Nie inaczej było i tym razem. Po bardzo dobrych wynikach na poprzednich 2 edycjach szykowały się kolejne bardzo ciekawe zawody, tym bardziej, że tym razem podlascy spinningiści mieli zawitać nad nowe w cyklu łowisko- Kuczyn nad
rz. Nurzec. „Mieli zawitać” – ponieważ nie zawitali, ze względu na bardzo wysoki poziom wód po ostatnich ponad półtoratygodniowych opadach deszczu. Na kilka dni przed zawodami podjęto decyzję o przeniesieniu zmagań na zbiornik zastępczy - zalew w Siemiatyczach.

O godzinie 6:00 nad zalewem stawiło się 36 wędkarzy. Pogoda nie spłatała figla i całe zawody nie padało. Momentami przeszkadzał jedynie dość silny wiatr, który do najcieplejszych nie należał.
Po odprawie i rozpisaniu kart zawodniczych podzielono sektory na „A” - brzegi zalewu nr II od strony hotelu oraz „B” od strony Siemiatycz.
Zawodnicy rozeszli się na pierwsza 4-godzinną turę o godzinie 7:00.
Złowiono sporo okoni, jednak większość była nie wymiarowa. Kolega Wiesław Ejsmont popisał się łowiąc pięknego 35 cm pasiaska, zaś kolega Mariusz Waszkiewicz zapunktował 56,3 cm szczupakiem. Tylko 10 zawodników oddało po tej turze zerowe karty.
Jak zawsze po męczącej pierwszej turze przyszedł czas na legendarne już i wyczekiwane przez wszystkich „ ognisko integracyjne”. Tutaj ogromne brawa dla nowych kolegów, którzy postanowili dołączyć w nasze szeregi i w ramach „wpisowego” zakupili płyny rozweselające.
Kiełbasa i kaszanka przygotowana przez organizatorów ledwo co mieściły się nad ogniskiem, a gdzieniegdzie można było usłyszeć rady kolegów z przeciwnych sektorów co do tego gdzie pójść i łowić.

 

Druga tura nie przyniosła już tak wiele ryb. Okonie nie żerował już tak intensywnie, za to nieźle zaczął zagryzać szczupak.
Łowcami szczupaków zostali koledzy : Łukaszuk Robert, Łapiński Adam, zaś kolega Mateuszuk Maciej złowił najdłuższą rybę zawodów – sandacza 66,5 cm.

Po zakończeniu tury i podliczeniu wyników nagrodzono najlepszych wędkarzy zawodów.

1. ŁUKASZUK ROBERT
2. WASZKIEWICZ MARIUSZ
3. MATEUSZUK MACIEJ

Największa ryba: MATEUSZUK MACIEJ – sandacz 66,5cm

Po gratulacjach przyszedł czas na pożegnanie i rozjechanie się do domów. Następne zawody już za blisko miesiąc!

BENY

Opracowanie protokołu i klasyfikacji - Irek D.

 

 

® Prawa autorskie zastrzeżone. Publikowanie i rozpowszechnianie zamieszczonych w tym serwisie zdjęć, grafik i opisów, bez wiedzy i zgody autora - wzbronione.
Copyright by Artfish