Uhowo - miejscowość położona w górnej części Narwiańskiego Parku Narodowego. Tu stawiałem swe pierwsze poważniejsze kroki w spinningu, więc darzę to miejsce szczególnym sentymentem. Zawsze łatwo mogłem tam dojechać pociągiem, PKS'em czy nawet nad samą wodę samochodem. W okresie letnim, w weekendy, czynna była wypożyczalnia kajaków, z czego nie raz korzystałem i zapuszczałem się w niedostępne z brzegu miejsca i odnogi.
Łowienie zaczynałem zawsze pomiędzy mostem drogowym i kolejowym. Nie pamiętam wyjazdu by na tym odcinku nie mieć chociażby brania. Głęboka na kilka metrów i spokojna woda nie raz darzyła mnie szczupakiem, które najlepiej brały na prowadzone skokami 8cm kopyta lub twistery w jasnych kolorach. Co ciekawe brania zaczynały się zawsze w chwilę po przejeździe pociągu i trwały tylko 5-10min. Poniżej filarów mostu często żerowały okonie. Niewielki twister motoroil lub obrotówka pasiak nr1 były podstawową przynętą.
W dół od mostu przy niskim stanie wody udawało się przejść w woderach na drugi brzeg (od str. Łap) i tam w zalanych trawach lub na starorzeczu kusić do brania szczupaki. Płycizna z piaszczystym dnem ciągnie się tam przez dobre kilkaset metrów prawie aż do końca wioski. W szybszym nurcie zdarzają się brania kleni, a czasem nawet jazi. Wraz z pojawieniem się pierwszych zakrętów rzeka zwęża się, staje się głębsza i pojawiają się trzcinowiska. Wydeptanymi ścieżkami można poruszać się przez prawie 1,5km, jednak tylko brzegiem od strony wioski. Dalej bagnisty teren i trzciny uniemożliwiają przejście. Właśnie na tych niedostępnych już z brzegu miejscach miejscowi pływają łódkami i kuszą do brania jazie stosując jako przynętę groch.
W górę od mostu jest mniej ciekawie, głębsza rynna znajduje się po stronie Łap, a żeby się tam dostać trzeba przeprawić się przez rzekę. Jest to możliwe dopiero przy wysepce znajdującej się na początku Uhowa. Jest tam bród, który latem bez trudu pokonuje się w woderach. Przy samej wysepce często atakuje boleń, a do brania skusić go może nawet niewielki biały twister prowadzony w górnych partiach wody. Przeciwległy brzeg jest atrakcyjny i łatwy, zaś Narew od strony Uhowa, w górę od wysepki, jest zupełnie niedostępna. Przeciwległym brzegiem można cofnąć się w stronę mostu lub poruszać się w górę wąską i pełną zakrętów rzeką. Brań nie ma zbyt wielu, ale szczupak i okoń trafia się na każdym wyjeździe. Wydawać by się mogło, że woda ta jest łatwa i czytelna, jednak każdy wyjazd nad Narew w okolice Uhowa może zaskoczyć nie tylko mnie.

ARTFISH

® Prawa autorskie zastrzeżone. Publikowanie i rozpowszechnianie zamieszczonych w tym serwisie zdjęć, grafik i opisów, bez wiedzy i zgody autora - wzbronione.
Copyright by Artfish