PODLASKI PSTRĄG

Artykuł mojego autorstwa na temat pstrągów, który został opublikowany na łamach magazynu "WĘDKARSKA BRAĆ" w numerze 5(8)2014.

http://wedkarskabrac.pl/wp-content/uploads/2015/01/WB_10_2014_DRUK.jpg

Pstrągi nie są sztandarową rybą tego regionu. W wędkarskich sklepach nadal spotykam osoby, które dziwią  się, że są u nas tzw. „wody górskie”. Nazwy rzek typu Słoja, Łosośna, Nietupa, Płoska, Czarna, Łojewek, Wołkuszana, nie mówią niewtajemniczonym nic, a są to przecież jedne z najlepszych pstrągowych łowisk.
Pstrągi z Podlasia są chyba nawet bardziej słynne w głębi kraju, niż tu u nas na kresach wschodnich. Nad wodą spotkać można rejestracje samochodów wędkarzy z województw ościennych, ale również tych położonych nieco dalej. Nie można mówić o najeździe, takim jak przy rozpoczęciu sezony trociowego na Pomorzu, ale to dobrze, bo pstrąg lubi spokój.
Nasze podlaskie wody pstrągowe toczą się leniwie wśród pół i łąk, nieczęsto zaglądają na odcinki leśne, noszą na sobie ślady dawnych lub całkiem świeżych melioracji. Przeważnie szerokość łowisk nie przekracza kilki metrów, a kropki znajdują kryjówki w zielu, które nie obumiera do końca nawet zimą, a latem rozrasta się tak, że wręcz uniemożliwia łowienie metodą spinningową. Pstrągi kryją się również w podmyciach burt oraz za każdą większą lub mniejszą przeszkodą naniesioną przez nurt rzeki, w konarach ściętych przez bobry drzew, w starej faszynie i palikach po dawnym umacnianiu brzegów. Wydawać się może, że poza technicznym aspektem podania przynęty tj. celnością rzutów i koniecznością cichego zachowania się nad wodą, podlaskie łowiska są łatwe do obłowienia, otóż nic bardziej mylnego. Śmiem twierdzić, że przy tak dużej presji wędkarskiej, która jest skutkiem popularyzacji łowienia tych ryb w Internecie, nasze pstrągi są jednymi z najtrudniejszych do złowienia ryb w Polsce. Można co prawda złowić ryby grubo przekraczające 50cm, ale musi to być efekt cierpliwości, konsekwencji i wiedzy na temat tego arcyciekawego gatunku.
Wszyscy znani mi spinningiści z Podlaskiego Klubu Sinningowego BARWENA, którzy profesjonalnie zajmują się łowieniem pstrągów tj. poświęcają temu gatunkowi przynajmniej kilka miesięcy  w roku, łowią wędkami o długości 270-300cm o ciężarze rzutowym 15-30g. Średnica używanej żyłki waha się natomiast pomiędzy 0,20-0,25mm. Kołowrotek, a w zasadzie jego wielkość ma drugorzędne znaczenie – chodzi głównie o komfort łowiącego, natomiast kluczowy jest bezbłędnie działający hamulec.
Łowi się głównie na otwartym, łąkowym terenie, nie ma potrzeby przedzierania się przez krzaki, co za tym idzie wędka może być dłuższa. Bezsprzecznie długość kija będzie pomocna przy manewrowaniu przynętą, przy podaniu jej bezpośrednio za pas trzcin, które w wielu miejscach ograniczają dostęp do wody. Zapas mocy blanku jest zaś niezbędny do siłowego zatrzymania kropka i podciągnięcia do siebie, celem podebrania. W starciach z tym przeciwnikiem nie ma kompromisów, pstrągi walczą do końca, uparcie kręcąc młynki i wyskakując nad powierzchnię. Nawet niewielki podbierak muchowy zawieszony za plecami wędkarskiej kamizelki znacznie skróci czas holu i da nam szansę na szybsze wypuszczenie zdobyczy po zrobieniu pamiątkowego zdjęcia. Grubość żyłki idzie w parze z mocą wędki, a chodzi o to samo, czyli o kontrolę nad wściekle walczącym pstrągiem. Łowimy raczej grubo, więc wszystkie elementy wędkarskiej układanki muszą zostać dopasowane. Kolejnym jej elementem są ostre i mocne, niepodane na rozginanie kotwice.
Otwarcie sezonu pstrągowego pierwszego stycznia, nie zawsze musi być udane, ze względu na prawie pewną ujemną temperaturę i nierzadko leżącą już sporą warstwę śniegu. Warto jednak pobyć chociaż kilka godzin nad wodą, a pierwszy w roku kontakt z przyrodą, być może pierwsze branie i związane z tym emocje, wynagrodzą wszystkie trudy. Kilkanaście lat doświadczeń uczy, że zima nie jest dobrym czasem na połowy. Jeśli ktoś koniecznie chce zadbać o swoją tężyznę fizyczną, przedzierają się przez zaspy, a jednocześnie mieć szansę na kontakt z kropkowańcem, polecam przyujściowe odcinki mniejszych rzek górskich i nizinnych np. Sokołdy czy Supraślanki.
Najlepszy okres połowu pstrąga zaczyna się w kwietniu, w momencie gdy wiosna zawita do naszego podlaskiego regionu  na dobre. Śnieg musi zniknąć z pól, łąk, a nawet z lasów, zaś wysoka woda po roztopach połamać nadbrzeżne trzciny, a wartki nurt przerzedzić resztki ubiegłorocznego ziela. Przynęty jakie można wtedy stosować, nie zmieszczą się nawet w dużym plecaku, bo pstrągi biorą już w zasadzie na wszystko, więc trzeba się na coś zdecydować. Polecam woblery Salmo Minnow 5-7cm, Salmo Executor 5-7cm malowane na płoć lub na pstrąga oraz Jaxon Ferox 4cm w kolorze pomarańczowym. Z obrotówek najskuteczniejsze są Mepps Aglia TW w rozmiarze 2-3 oraz Rublex Celta 3, obie w kolorze srebrnym lub miedzianym bez dodatków na paletce. Jeśli ktoś potrafi, to warto je uatrakcyjnić małym chwostem lub jeżynką.
Każdy wiosenny deszcz sprawia, że woda w rzekach przybiera, a łąk wypłukiwane są robaki. Przynętą numer jeden są wtedy 5cm twistery w kolorze bladego, rozmoczonego robaczka, podane wzdłuż burty i przytrzymane w nurcie na 3-5g główce.
Kwiecień jest ostatnim miesiącem, kiedy łowię ściągając do siebie przynętę pod prąd. Od maja pstrągi są już tak szybkie i aktywne, że nie robi im różnicy, w którą stronę rzeki przemieszcza się potencjalna zdobycz. Nie tylko obrotówką można łowić z nurtem, woblery – szczególnie te agresywnie pracujące są zadziwiająco skuteczne podczas tego typu prezentacji. Od połowy czerwca podlaskie rzeki zarastają do tego stopnia, że łowienie w nich metodą spinningową możliwe jest wyłącznie w wąskich przesmykach między zielem i na niektórych zakrętach. Przedzieranie się przez trawy i trzciny, walka z upałem, chmarami komarów i setkami kleszczy stanowi nie lada wyzwanie i sprawia, że tyko najwytrwalsi mogą sobie z tym poradzić. Niewiele osób decyduje się na wyprawę pstrągową na zakończenie sezonu w sierpniu, a ręczę że warto, tyle że w przeciwieństwie do okresu zimowego, swoje kroki należy skierować w górne odcinki podlaskich rzek.

 


 


ARTFISH

 

® Prawa autorskie zastrzeżone. Publikowanie i rozpowszechnianie zamieszczonych w tym serwisie zdjęć, grafik i opisów, bez wiedzy i zgody autora - wzbronione.
Copyright by Artfish