.

UROKI BIEBRZY

Dawno nie byłe tak zachwycony Biebrzą. Wiosna ma swoje uroki, ale jesień również. Setki żurawi przelatywało mi nad głową, tak że mogłem słyszeć łopotanie ich skrzydeł, a głośne nawoływania słychać było z wielu kilometrów. Po przeciwnej stronie rzeki odbywało się zaś bukowisko (bukowisko - łosie, rykowisko - jelenie). Gdybym nie widział, co to za zwierzęta to śmiało bym wziął to za ryczenie lwa. Mają chłopaki zacięcie :)
A co do zacięcia, to kleń i kilka cm większy boleń, na wyrób własny. Z kleniem nie było tak łatwo, bowiem wziął zza kilku metrowego pasa grążeli i musiał lecieć ślizgiem z podniesioną nad ziele głową by się nie zaplątać. Dopiero pod samym brzegiem gdy już nastawiałem podbierak, dał nura w przybrzeżne ziele i najzwyczajniej w świecie spiął się. Nie mogłem uwierzyć w to co się stało, ale chwila patrzę i oczom nie wierzę. Kleń wbił się głową w trzciny pod moimi nogami, więc nie namyślając się długo schyliłem się i złapałem go rękoma. Zazwyczaj w podobnej sytuacji ryby uciekają na otwartą wodę, tym razem mi się poszczęściło i dane mi było zrobić pamiątkowe zdjęcie z pechowcem. Poza tym miałem jeszcze trzy niezacięte brania prawdopodobnie jazi.

 

ARTFISH

.

® Prawa autorskie zastrzeżone. Publikowanie i rozpowszechnianie zamieszczonych w tym serwisie zdjęć, grafik i opisów, bez wiedzy i zgody autora - wzbronione.
Copyright by Artfish