NOCNE ŁOWY

W ubiegłym roku zupełnie odpuściłem temat łowienia po zmierzchu. Ciągnie jednak wilka do lasu i chciałem znów poczuć ten klimat, zupełną ciszę niezmąconą zgiełkiem jeżdżących samochodów, szym trzcin i odgłosy dzikiej przyrody. Nocą nie jest tak do końca cicho, zwierzęta nie idą wcześnie spać, a wręcz przeciwnie do północy można się wsłuchiwać w wycie wilków, trzepot skrzydeł żurawi, porykiwanie łosi i jeleni, i wiele innych od których włos jeży się na głowie typu przedzieranie się dzików przez trzciny kilka metrów obok.
Specjalnie wyczekałem najlepszy moment, tj. schyłek lata, kiedy ziele zaczyna opadać, jazie wychodzą na otwartą wodę, bolenie uaktywniają się na głębokich spokojnych zakrętach, a klenie żerują w najlepsze do północy na dużych nocnych owadach. Wielkość przynęty jak na powierzchniowe łowienie, a na takie właśnie się zdecydowałem nie była mała 35-40mm. Selektywna przynęta spełniła swoją rolę i wsiadały naprawdę grube ryby. Nie pobiłem co prawda żadnego ze swoich rekordów, ale branie bolenia ponad 70cm i walka z nim jedynie w świetle księżyca potrafi dać niezły zastrzyk adrenaliny. Do końca nie wiadomo, co jest na końcu zestawu i jakich jest rozmiarów.

 

 

ARTFISH

® Prawa autorskie zastrzeżone. Publikowanie i rozpowszechnianie zamieszczonych w tym serwisie zdjęć, grafik i opisów, bez wiedzy i zgody autora - wzbronione.
Copyright by Artfish