PRZEDŚWIĄTECZNY KLEŃ

W grudniu teoretycznie powinienem napawać się holami szczupaków i wypasionych okoni, ale cóż zrobić gdy niespodziewanie nastały mrozy po -10*C i ścięło Siemianówkę, zamroziło starorzecza, chwilami nawet myślałem że i rzeki staną. Przyszła odwilż, nie tak jednak mocna by rozpuścić lód, ale na rzece można było śmiało połowić. W tym właśnie upatrywałem swojej szansy na zakończenie sezonu spinningowego.

Dzień przed świętami wybrałem się na poszukiwania zimowych kleni. Wcześniej przy temperaturze -3*C udało mi się złowić klenia i poprawić okoniem, ale teraz nastawiałem się na grubego zwierza.

 

Podsumowując dzień, nie powiem że było łatwo. Jedno, jedyne branie przez 6 godzin łowienia, ale dla tekiej ryby na pewno warto! Grubaśny kleń przyładował tak mocno jakby to była wiosna. Nie chlapał co prawda po powierzchni, jak to mają w zwyczaju robić latem, a murował i odjeżdżał jak szczupak.

 

Mikołaj (Grzesiek), z którym łowiłem, błyskawicznie uwiecznił akcję swoim aparatem.

Teraz śmiało mogę czekać do stycznia na rozpoczęcie nowego sezonu, mam nadzieję że grubym pstrągiem :)

 

 

ARTFISH

® Prawa autorskie zastrzeżone. Publikowanie i rozpowszechnianie zamieszczonych w tym serwisie zdjęć, grafik i opisów, bez wiedzy i zgody autora - wzbronione.
Copyright by Artfish