Supraśl zyskał w styczniu 2002 roku statut uzdrowiska. Płynąca na jego obrzeżach rzeka, o tej samej nazwie, niesie jedne z najczystszych wód w całym regionie. W rzece doskonałe warunki do bytowania znalazły pstrągi. W tej chłodnej i dobrze natlenionej wodzie znakomicie czują się również klenie. Gdzieniegdzie na głębszych zakrętach czai się też szczupak i okoń.
Pomimo iż rzeka przypomina bardziej typowy ciek nizinny, niż górski potok, to pstrągi dobrze się tu zadomowiły. Brzegi porośnięte częściowo trzcina, wysokie burty, bardziej wyrównane odcinki łąkowe, dopływy mniejszych rzek, gdzieniegdzie powalone drzewa - to wszystko daje tym rybom doskonałe schronienie jak i miejsce do żerowania.


Stojąc na moście w samym Supraślu, można czasem obserwować spore stadko wypasionych kleni stojących w nurcie. Nie chcą się jednak skusić na żadną sztuczną przynętę. Niewiele wyżej rzeka rozdwaja się. Odnoga od strony lasu jest węższa i niesie mniej wody, lecz wiosną można w niej łowić bezproblemowo. Po oddaleniu się od zabudowań na pewno trafimy na tropy dzikiej zwierzyny: zajęcy, saren lub dzików. Rzeka zaczyna meandrować krótkimi zakolami. Każda podmyta burta lub wyłom w brzegu, za którym tworzą się zawirowania i warkocze, jest potencjalną kryjówką kropkowańców. Na tereny łąkowe pstrągi ściągają wiosną, ze względu na obfitość wymywanych z ziemi robaków. W ich jadłospisach powszechne są też żaby, które akurat budzą się do życia, a wciąż ospałe i niemrawe po zimowym letargu stanowią łatwy do upolowania kąsek. Właśnie na imitację małej żabki złowiłem tu pierwszego czterdziestaka.


Po drodze mijamy dwa niewielkie dopływy: Cieliczankę i Płoskę - są to również wody pstrągowe. Ciekawie prezentuje się odcinek właśnie powyżej Płoski. Są to tereny położone na skraju lasu. Dojazd nad samą wodę jest prawie niemożliwy, no chyba że samochodem terenowym. Wcześniej trzeba jednak jeszcze pokonać kilka kilometrów leśnych duktów, które po każdym deszczu zamieniają się w mokra breję. Nie ma jednak rzeczy niemożliwych. Na tym odcinku, do pstrągowych kryjówek, dodać można również ciągnące się gdzieniegdzie wzdłuż brzegów, pasy podwodnej roślinności. Przeciągnięta wzdłuż nich obrotówka lub woblerek powinny okazać się skuteczną przynętą. Powyżej niewielkiej wsi Konne, do Supraśla wpada inna super pstrągowa rzeka, Sokołda. Jej opis, to jednak temat na oddzielny artykuł.

Przyznać muszę że właśnie w górę od Sokołdy zaczyna się "prawdziwa" woda pstrągowa.W górę od tego miejsca Supraśl jest węższy prawie o połowę, lecz wcale przez to nie mniej atrakcyjny. Nadal wymywa na zakrętach głębokie dołki. Trzeba tu zdwoić koncentrację i uwagę oraz podchodzić jak najciszej do łowiska, a może wtedy rzeka wynagrodzi trudy i pozwoli zmierzyć się z kolejnym nakrapianym drapieżnikiem.

ARTFISH

 

® Prawa autorskie zastrzeżone. Publikowanie i rozpowszechnianie zamieszczonych w tym serwisie zdjęć, grafik i opisów, bez wiedzy i zgody autora - wzbronione.
Copyright by Artfish