Zimą ŻUBR podchodzi bardziej...
Początek sezonu był wyjątkowo nieudany pomimo sprzyjających
warunków pogodowych. Na przeszło 10 wyjazdów miałem na kiju zaledwie
2 kropy, które po krótkiej szamotaninie i tak odzyskały wolność. W
tym samym czasie znajomi co raz donosili o złowieniu 50taków, ktoś
poholował 60tke ehhh marzenie...
Po kolejnym nieudanym wypadzie postanowiłem urozmaicić sobie pobyt
nad wodą i odwiedzić zaprzyjaźnione stadko żubrów w Puszczy Knyszyńskiej.
Z informacji jakie posiadam, to duże stado sprzed 2 lat podzieliło
się na 3 mniejsze. W jednym żyje około 25, w drugim 15 osobników,
a trzecie stanowią 4 wyrośnięte samce.
Dłuższą chwilę zajęło mi namierzenie ich, ale jak to we mgle... zwierz
tumanieje, szczególnie żubr i wtedy podchodzi bardziej...




PS. Zwierzątka przetrwały zimę i mają się dobrze, więc jeśli ktoś
ma ochotę to zapraszam, bo dobrze jest posiedzieć przy żubrze... ;)